piątek, 8 listopada 2013

Coś się zaczyna

Było ciężko. Nawet bardzo. Organizacje mamy całkowicie pojebaną... Ale w końcu się spotkaliśmy! Mamy nagrane kilka scen czyli szkoła z głowy. Cieszę się, że najtrudniejsze za nami, bo ZACZĄĆ tą produkcje to był największy problem.
Nawet nie sądziłam, że nagrywanie może być takie zabawne, przez co dla mnie trudne! Muszę być zdołowanym dzieckiem, a one mnie rozśmieszają -_- Kamil się nawet spięła i dała radę. Smutne, że nie mamy znajomych i klasa była praktycznie pusta... No i musiałyśmy się zwolnić z WFu żeby to nakręcić... Ostatecznie można to uznać za udany dzień względem nagrań.

Mamy mniej więcej ustalone daty na najbliższe dni nagrań. Powoli ale do przodu. Nie wymagajmy za dużo.

Dni waszego wyczekiwania na film są policzone!
Znaczy... Jeszcze nie... Bo nie jestem w stanie określić ile dni mi zajmie montaż. Ale wstępnie można uznać, że je policzyliśmy... Tak... na oko... To ja może...
Pa~~
Macie każdy hug odemnie!
Hana(Gosia) 1/4 ~~The Layers!

P.S. Tak. Wiem, że nikt tego nie czyta....